Czy jestem w stanie wyobrazić sobie dalsze wzrosty na giełdzie-zdecydowanie tak, a czy jestem w stanie wyobrazić sobie trwały trend wzrostowy- zdecydowanie nie. Pomijając te wszystkie argumenty o zadłużeniu państw, które są oczywiste, jak naturalnym jest, że ktoś będzie musiał spłacić te długi, inaczej być nie może. Potrzebujemy tytularnej wyobraźni, która może nam pomóc w stworzeniu pewnego modelu, który spowoduje, że odniesiemy sukces, albo nasze straty będą relatywnie niskie. Do rzeczy. Akcje jak najbardziej są najciekawszą formą na szybkie zyski i trzeba je mieć. Przykładem jest styczeń 2012, gdzie w krótkim czasie można było odrobić wszystkie straty z roku poprzedniego. Zgodnie z prostą zasadą , należałoby te pozycje trochę skrócić i zarobić na bezpieczniejszych/płynnych instrumentach.