Artykuły
Wyobraźnia....
Czy jestem w stanie wyobrazić sobie dalsze wzrosty na giełdzie-zdecydowanie tak, a czy jestem w stanie wyobrazić sobie trwały trend wzrostowy- zdecydowanie nie. Pomijając te wszystkie argumenty o zadłużeniu państw, które są oczywiste, jak naturalnym jest, że ktoś będzie musiał spłacić te długi, inaczej być nie może. Potrzebujemy tytularnej wyobraźni, która może nam pomóc w stworzeniu pewnego modelu, który spowoduje, że odniesiemy sukces, albo nasze straty będą relatywnie niskie. Do rzeczy. Akcje jak najbardziej są najciekawszą formą na szybkie zyski i trzeba je mieć. Przykładem jest styczeń 2012, gdzie w krótkim czasie można było odrobić wszystkie straty z roku poprzedniego. Zgodnie z prostą zasadą , należałoby te pozycje trochę skrócić i zarobić na bezpieczniejszych/płynnych instrumentach.
Polecałbym tu rozwiązanie nie opierające się na obligacjach skarbowych, ponieważ wahania na tego typu instrumentach powodują zbyt duże odchylenia ( przykładem może być PZU Polonez, który miewa bardzo dobre miesiące np. styczeń 1,7%, jak i gorsze jak grudzień) choć jest to rozwiązanie godne polecenia jako alternatywa dla wszystkich funduszy inwestujących w obligacje skarbowe. Szczególnie jeśli chcemy mieć ekspozycję na papiery skarbowe zagraniczne i polskie, dotychczas ten zespół dawał pozytywny performance w tej klasie aktywów, a także dostępnośc jeśli chodzi o wysokość opłaty manipulacyjnej jest dużo lepsza niż Aviva Obligacji, gdzie na starcie trzeba oddać ok. 2% „load-u”. Oczywiście rozwiązaniem i uniknięciem tego typu kosztu są różnego rodzaju platformy inwestycyjne (Multibank, MBank itd.) Z tej kategorii wypadałoby poszukać jeszcze produktu z obligacji korporacyjnych, które nie byłyby narażone na ryzyko stopy procentowej oraz na ryzyko walutowe. Do tego dołożyć książkową lokatę w wysokości 3 miesięcznego wynagrodzenia i mamy zabezpieczenie od strony instrumentów bezpiecznych. Lokatę potraktujmy jako inwestycję (choć trudno to nazwać inwestycją a raczej lokatą bezpieczeństwa) krótkoterminową, papiery dłużne (skarbowe- krajowe, zagraniczne, korporacyjne) jako inwestycję średnioterminową.
Podsumowując:
- Ryzyka walutowego i stopy procentowe to PZU Polonez,
- Ryzyko stopy walutowej AVIVA Obligacji,
- Ryzyko emitenta Copernicus Dłużnych Papierów Korporacyjnych.
Plus lokata w wysokości 3 miesięcznego wynagrodzenia i mamy gotową strukturę na krótki i średni termin dla osób, które nie chcą się zajmować swoimi finansami i chcą spać spokojnie. Oczywiście wagi dotyczące poszczególnych produktów zależą od naszego nastawienia do poszczególnych ryzyk, można tylko zwrócić uwagę, że najmniej pewne ryzyko do określenia i zapanowania nad nim jest ryzyko walutowe i tego produktu powinno być stosunkowo najmniej.
Spokój na święta
Patrząc na wcześniejsze założenia o patrzeniu z boku na to co się dzieje wydały się zdecydowanie właściwe, jak również to żeby wyjść z inwestycji z PKO BP. Będąc „zarobionym” i spoglądając na „credit crunch”, który dzieje się obecnie wydaje się, że odpoczynek od intensywnego inwestowania jest słusznym podejściem do inwestowania. Idą święta i Nowy rok, więc lepiej skupmy się na czymś ważniejszym niż tylko pieniądze.
Spójrz na DAXa
Żeby zakończyć sprawę PKO BP, bo nie chciałbym abyśmy rozważali tutaj na temat jednej, bardzo istotnej, ale jednak pojedynczej spółki. Proponuje zrealizować tę 20% ruch w górę na tym papierze jak również na innych papierach bankowych i wykorzystać zdarzenie podatkowe do pozbycia się papierów na których mamy straty , a których nie chcemy trzymać już w portfelu. Myślę, że październik, który ukazał nam się kilkunastoprocentowymi wzrostami może być ostatnią przystanią w tym roku, w której w spokojny sposób można było wyjść z inwestycji. Nie oznacza to, że sektor bankowy jest nieciekawy pod względem inwestycji, ale o tym poniżej.
PKO BP a Banki - co dalej?
W związku z ostatnimi wypowiedziami Jose Manuela Barosso o dokapitalizowaniu banków, potwierdziła to Angela Merkel na wczorajszej konferencji. "Moim zdaniem jest ważne aby to zrobić, ponieważ panuje ogólne przekonanie, że banki nie są wystarczająco dokapitalizowane w obecnej sytuacji rynkowej".
Banki w Polsce
Inwestorzy uważają, że nie powinno się łapać spadającego noża, po drastycznych spadkach na bankach podczas jednego dnia możnaby zakładać, że kursy spadają bardzo mocno i tylko jeden kierunek jest słuszny. Zawężając naszą analizę tylko do banków notowanych w Polsce, weźmy pod uwagę te najpopularniejsze wchodzące w skład indeksu F_BAN. http://stooq.pl/q/i/?s=f_ban.